Ostatni atak szaleńca w centrum handlowym w Stalowej Woli wyrwał nas z letargu, w który popadliśmy, zapewniani, że jesteśmy oazą spokoju w niepokojonej terrorystycznymi incydentami Europie. Okazało się, że wcale nie trzeba islamskiego fanatyzmu, żeby obnażyć fikcję, w jakiej funkcjonują nasze słu...
Czytaj cały artykuł: Prowizorium bezpieczeństwa publicznego
BEZPIECZEŃSTWO bezpieczeństwo, doświadczenie, media, Robert Nogacki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz